Sprzedawczyni beretów
Wojtkowi. K

Poproszę czapkę niewidkę.
Zabrakło.
To poproszę czapkę czarodziejkę.
Jeszcze nie uszyta.
Ale może pan być
kozakiem na koniu,
ministrem bez teki lub z teką,
woźnicą w kaszkiecie,
żołnierzem w maciejówce,
furmanem w berecie,
młodym gniewnym w chustce,
lordem w kapeluszu,
polować gdzieś w buszu,
w czapce!
A czy miałaby pani chęć
spędzić ze mną życie?
Pomyślę. Może jutro.
Proszę być przed sklepem
o szóstej dziesięć.

13.10.2000

ENG